Z Supraśla do Wilna autokarem — i nie, nie żałuję

Z Supraśla do Wilna autokarem — i nie, nie żałuję

Autor: Maria~4 min czytania

Czyli jak trzydzieści lat uprzedzeń do wycieczek objazdowych rozpuściło się w zapachu rosołu i barokowym pyłku.

Przyznaję się bez bicia: przez lata patrzyłam na wycieczki autokarowe z tym specyficznym politowaniem, które rezerwujemy dla rzeczy „nie dla mnie”. Taki turystyczny odpowiednik lodów waniliowych — niby każdy je lubi, ale przyznać się? Wstyd.

A potem wsiadłam do autokaru w Supraślu i pojechałam do Wilna. Trzysta kilometrów w jedną stronę.

I wiecie, co? Warto było.

Pilot, który robi różnicę

Pierwsze zaskoczenie: w autokarze był przewodnik. Nie taki od „proszę państwa, tu jest drzewo, tu jest drugie drzewo”, tylko ktoś, kto naprawdę znał krainę i umiał o niej opowiadać. Podlasie to region kulturowej różnorodności — katolicy, prawosławni, muzułmanie, wyznawcy dawnych obrzędów — wszystko obok siebie, od pokoleń. Słuchało się tego jak dobrej audycji radiowej, tylko za oknem zamiast dźwięku był krajobraz.

Troki: zamek na wodzie i pieróg na miarę podróży

Pierwszy przystanek to Troki na Litwie — zamek wielkich książąt litewskich stojący na wyspie jeziora Galvė. Wygląda dokładnie tak, jak wyglądać powinien: kamienny, dumny, otoczony wodą i lekko mglisty od własnej historii.

Ale prawdziwym bohaterem tego postoju były kibiny — duże pierogi z kruchego ciasta z nadzieniem z siekanego mięsa, podane z rosołem. Karaimska kuchnia na litewskiej ziemi. Brzmi jak przepis na chaos, smakuje jak comfort food wymyślony przez kogoś z dobrym gustem. Degustacja była krótka i konkretna — bez nadęcia, bez menu na trzy strony. Dostałeś pieroga, dostałeś rosół, byłeś szczęśliwy. Właśnie tak powinno się serwować jedzenie w podróży.

Wilno w październiku — sekret dobrze strzeżony

Potem autokar potoczył nas do Wilna i tu nastąpiło drugie zaskoczenie: miasto było czyste i spokojne. Bez tłumów, bez selfie sticków wycelowanych w każdy zaułek, bez kolejek do każdej kawiarni, jakich można się spodziewać w sezonie. Październik robi swoje — mniej turystów, więcej przestrzeni na oddychanie.

opis

Wilno nazywają najbardziej barokowym miastem na północ od Alp i po przejściu kilkuset metrów starówki zaczynasz rozumieć, dlaczego. Kościoły tu nie rywalizują ze sobą — one tańczą ze sobą. Fasady skręcają się jak ciasto francuskie pełne złota i kamienia, kopuły łapią październikowe światło pod dziwnymi kątami i nagle czujesz się jak na planie filmu kostiumowego z niskim budżetem na statystów (bo ich po prostu nie było).

Rynek starowileński to osobna historia — otwarte muzeum pod gołym niebem, jak mówią sami Wilnianie, i trudno się z nimi spierać. A Ostra Brama z kaplicą i obrazem Matki Miłosierdzia to jedno z tych miejsc, gdzie nawet ateista zwalnia kroku i milknie na kilka sekund. Nie dlatego że wierzy. Dlatego że czuje ciężar setek lat modlitwy wmurowanych w te mury.

Cmentarz na Rossie i widok na przyszłość

Ostatni punkt programu: Cmentarz na Rossie — miejsce pochówku matki marszałka Piłsudskiego i wielu innych postaci ważnych dla polskiej i litewskiej historii. Ciche, zadbane, pełne starych nagrobków pod kolorowymi liśćmi jesiennych drzew.

A potem — nad rzeką Wilią — odwróciłam się i zobaczyłam nowoczesne budownictwo Wilna zebrane po drugiej stronie wody. I pomyślałam sobie: to jest właśnie ten moment podróży, który lubię najbardziej. Stoisz między cmentarzem a szkłem i betonem, i rozumiesz, że miasto nie żyje ani w przeszłości, ani w przyszłości — ono żyje pomiędzy. Tak jak my wszyscy.

Czy warto?

Tak, mimo długiej jazdy — trzysta kilometrów w jedną stronę robi swoje dla kręgosłupa — warto było. Autokarowa wycieczka na Podlasie i Litwę to nie jest opcja awaryjna dla tych, którzy nie mogą polecieć samolotem. To jest inna forma podróżowania: wolniejsza, bardziej uważna, z pilotem, który opowiada o świecie za oknem zamiast o procedurach awaryjnych przy starcie.

Jeśli macie okazję wsiąść — wsiadajcie. Bez uprzedzeń i bez lodów waniliowych na talerzu poczucia wyższości.

Jak Ci się czytało?
Zobacz zdjęcia (2)← Wszystkie artykuły